Od 2021 roku, na mocy decyzji papieża Franciszka, 29 lipca Kościół obchodzi wspomnienie liturgiczne nie tylko św. Marty, ale również jej rodzeństwa – świętych Marii i Łazarza. Ta zmiana nie była jedynie rozszerzeniem kalendarza liturgicznego. Stanowi przypomnienie, że Ewangelia ukazuje ich jako jedną rodzinę, zjednoczoną wokół osoby Jezusa. Dom w Betanii staje się ikoną Kościoła – wspólnoty, w której spotykają się modlitwa, służba, cierpienie i wiara.
Betania – dom przyjaźni
Betania leżała około trzech kilometrów od Jerozolimy. Dla Jezusa była miejscem odpoczynku przed wydarzeniami męki. Ewangeliści nie opisują pałacu ani domu wpływowych ludzi. Mówią o zwyczajnej rodzinie. Szczególnie wymowne są słowa św. Jana: „Jezus miłował Martę i jej siostrę, i Łazarza” (J 11, 5). To jedno z nielicznych miejsc w Ewangelii, gdzie autor wprost mówi o ludzkiej przyjaźni Jezusa. Chrystus nie jest jedynie Nauczycielem otoczonym uczniami. Jest prawdziwym Przyjacielem, który wchodzi w relacje, dzieli codzienność i pozwala się przyjąć pod dach.
Święty Augustyn zauważa, że Chrystus, który jest Panem całego stworzenia, chciał doświadczyć gościnności człowieka nie dlatego, że jej potrzebował, lecz dlatego, aby nauczyć ludzi otwierania serca na Boga. Betania staje się więc obrazem duszy, która robi miejsce dla Chrystusa.
Marta i Maria – dwie postawy jednego ucznia
Opis z Ewangelii św. Łukasza (Łk 10, 38–42) należy do najczęściej komentowanych fragmentów Nowego Testamentu. Marta troszczy się o przygotowanie posiłku. Maria siedzi u stóp Jezusa i słucha Jego słów. Przez wieki przeciwstawiano sobie obie siostry: Marta miała symbolizować życie czynne, Maria – kontemplacyjne. Jednak współczesna egzegeza podkreśla, że Jezus nie odrzuca aktywności Marty. Nie mówi przecież: „Marto, przestań służyć”. Napomina ją z powodu wewnętrznego rozproszenia: „Troszczysz się i niepokoisz o wiele”. Grecki tekst używa czasowników oznaczających nadmierne rozdarcie i wewnętrzne rozproszenie. Problemem nie jest praca, ale utrata pokoju serca. Maria natomiast wybiera „lepszą cząstkę”, ponieważ rozpoznaje chwilę łaski. W świecie żydowskim siedzenie u stóp nauczyciela oznaczało pozycję ucznia. Jezus przełamuje więc obowiązujące schematy społeczne i pokazuje, że każdy – także kobieta – jest powołany do słuchania słowa Bożego.
Święty Grzegorz Wielki pisał, że życie czynne prowadzi do kontemplacji, a kontemplacja powinna owocować jeszcze większą miłością wobec bliźnich. Nie chodzi zatem o wybór między Martą a Marią, lecz o ich wewnętrzną jedność.
Czas próby
Rozdział jedenasty Ewangelii św. Jana ukazuje dramat choroby i śmierci Łazarza. Siostry wysyłają krótką wiadomość: „Panie, oto choruje ten, którego kochasz”. Nie mówią: „Przyjdź”. Nie mówią: „Uczyń cud”. Po prostu powierzają sytuację Jezusowi. Tym bardziej zaskakuje reakcja Chrystusa. Ewangelista podkreśla, że Jezus pozostał jeszcze dwa dni tam, gdzie przebywał. Z ludzkiego punktu widzenia wygląda to jak spóźnienie. Ile razy podobne pytanie rodzi się również w naszym życiu? Dlaczego Bóg nie odpowiada od razu? Dlaczego modlitwa wydaje się nieskuteczna? Dlaczego cierpienie trwa? Święty Jan daje odpowiedź: zwłoka Jezusa nie jest brakiem miłości, lecz przygotowaniem większego objawienia Bożej chwały.
Wyznanie wiary Marty
Marta wychodzi pierwsza na spotkanie Jezusa. Jej słowa są niezwykle ludzkie: „Panie, gdybyś tu był, mój brat by nie umarł”. Nie są wyrzutem. Są modlitwą człowieka zranionego. Jezus prowadzi ją dalej: „Ja jestem zmartwychwstaniem i życiem”. To piąte z siedmiu wielkich janowych „Ja jestem”, objawiających Boską tożsamość Chrystusa. Następnie zadaje pytanie: „Czy wierzysz w to?”. Marta odpowiada jednym z najpiękniejszych wyznań wiary w całej Ewangelii: „Tak, Panie! Ja mocno wierzę, że Ty jesteś Mesjaszem, Synem Bożym, który miał przyjść na świat”. To wyznanie można porównać z wyznaniem św. Piotra pod Cezareą Filipową. Kobieta, która wcześniej wydawała się jedynie zabieganą gospodynią, okazuje się świadkiem głębokiej wiary.
Łzy Boga
Najkrótszy werset Biblii brzmi: „Jezus zapłakał”. Święty Jan Chryzostom zauważa, że Chrystus płacze jako prawdziwy człowiek, lecz chwilę później wskrzesza Łazarza jako prawdziwy Bóg. Te dwa wydarzenia nie stoją w sprzeczności. Przeciwnie. Objawiają pełnię tajemnicy Wcielenia. Bóg nie pozostaje daleko od ludzkiego cierpienia. Nie tłumaczy bólu. Najpierw go współdzieli.
„Łazarzu, wyjdź na zewnątrz!”
Cud w Betanii nie jest jedynie przywróceniem życia zmarłemu. To zapowiedź Paschy Chrystusa. Łazarz wraca do życia ziemskiego. Jezus zmartwychwstanie do życia wiecznego. Ojcowie Kościoła widzieli w Łazarzu także obraz każdego grzesznika. Grób symbolizuje niewolę grzechu. Kamień oznacza wszystko, co zamyka człowieka na Boga. Głos Chrystusa przywraca życie. Polecenie: „Rozwiążcie go i pozwólcie mu chodzić” św. Augustyn odnosił do posługi Kościoła, który pomaga człowiekowi odzyskać wolność przez przebaczenie i sakramenty.
Dom, którego potrzebuje współczesny świat
Rodzina z Betanii nie była wolna od trudności. Była jednak miejscem obecności Jezusa. To ważne przesłanie dla współczesnych rodzin. Dom chrześcijański nie musi być idealny. Nie musi być wolny od choroby, zmęczenia czy łez. Powinien jednak być miejscem, do którego zaprasza się Chrystusa. Tam, gdzie jest modlitwa, przebaczenie i wzajemna troska, tam rodzi się Betania XXI wieku.
Aktualność świętych z Betanii
Marta przypomina, że miłość wyraża się czynem. Maria uczy, że służba bez modlitwy szybko staje się ciężarem. Łazarz świadczy, że Chrystus ma ostatnie słowo nawet wobec śmierci. Dlatego liturgiczne wspomnienie 29 lipca nie jest jedynie pamiątką trzech postaci z Ewangelii. Jest zaproszeniem, by nasze domy stawały się miejscem przyjaźni z Jezusem. Każda Eucharystia jest przecież kolejną wizytą Chrystusa w Betanii naszego życia. Pozostaje pytanie, które warto postawić sobie w dniu tego święta: Czy Jezus czuje się w moim domu jak u przyjaciół?
Modlitwa
Panie Jezu, który umiłowałeś dom Marty, Marii i Łazarza, spraw, aby nasze rodziny stawały się miejscem Twojej obecności. Naucz nas gorliwej służby Marty, zasłuchania Marii i ufnej wiary Łazarza. Niech w chwilach cierpienia nie zabraknie nam nadziei, że Ty jesteś zmartwychwstaniem i życiem. Spraw, aby nasze codzienne obowiązki prowadziły do świętości, a nasze serca pozostawały zawsze otwarte na Twoje słowo. Amen.
