W czwartkowy wieczór lektorzy oraz grupa młodzieżowa zaprosili nas na wyjątkową Adorację Najświętszego Sakramentu, z modlitwą śpiewem, ciszą i żywym Słowem Bożym.
Adoracja poprowadziła nas przez historię człowieka – od początku jego życia, które jest darem Boga, przez odkrywanie własnej tożsamości i wolności, aż po chwile zagubienia, cierpienia i lęku. Słowo Boże przypominało, że Bóg zna nas do głębi, towarzyszy nam w każdej sytuacji i nie pozostawia nas samych.
Szczególnie mocno wybrzmiała prawda o Bogu, który czeka na człowieka nawet wtedy, gdy ten się zagubi. Obraz ojca wychodzącego naprzeciw synowi marnotrawnemu prowadził do odkrycia Bożego miłosierdzia i przebaczenia. Właśnie wtedy zabrzmiała pieśń „Widzę dom”, której słowa stały się pięknym obrazem otwartych drzwi i Ojca czekającego na swoje dziecko.
Nie zabrakło również refleksji nad cierpieniem i pytaniami, na które nie zawsze otrzymujemy od razu odpowiedź. Historia Hioba przypomniała, że także w bólu możemy pozostać przy Bogu. Z kolei przypowieść o miłosiernym Samarytaninie zachęcała, aby nie przechodzić obojętnie obok drugiego człowieka. Cała adoracja prowadziła jednak ku nadziei. Ku pewności, że Boża miłość jest większa niż nasze lęki, upadki i cierpienia, a przyszłość możemy powierzyć Temu, który jest Drogą, Prawdą i Życiem.
Serdecznie dziękujemy wszystkim, którzy zaangażowali się w przygotowanie i prowadzenie tej Adoracji: Celestynce (śpiew, gitara) , Eli (śpiew, gitara), Gosi (śpiew, gitara), Julii (śpiew), Marcie (śpiew, ukulele), Wandzie (śpiew), Kalince ( śpiew), Bożence ( śpiew), Julii (śpiew), Weronice (śpiew), Justynie (czytanie fragmentów Pisma Świętego), Agnieszce (czytanie rozważań), Jowicie (czytanie rozważań), Agnieszce (czytanie modlitw). Dziękujemy także ks. Mateuszowi oraz ministrantom: Julianowi, Jankowi i Olkowi.
Dziękujemy za Wasz czas, zaangażowanie i piękne świadectwo wiary. Niech to, co wydarzyło się podczas tej Adoracji, pozostanie w naszych sercach i przypomina nam, że niezależnie od tego, gdzie jesteśmy i przez co przechodzimy, Ojciec czeka na nas z otwartymi drzwiami.

