Strona główna / Co przed nami ... / W niedzielę pierwsza rocznica beatyfikacji ks. Stanisława Streicha

W niedzielę pierwsza rocznica beatyfikacji ks. Stanisława Streicha

blank

W uroczystość Zesłania Ducha Świętego, w niedzielę 24 maja, przypada pierwsza rocznica beatyfikacji ks. Stanisława Streicha – kapłana męczennika tak bardzo związanego z Wielkopolską i archidiecezją poznańską, a szczególnie z Luboniem. I to właśnie w Luboniu odbędą się główne obchody z okazji 1. rocznicy jego beatyfikacji. Mszy św. w Kościele pw. Świętego Jana Bosko, która rozpocznie się o godz. 13.00 i będzie transmitowana na cały świat przez TVP Polonia, będzie przewodniczył metropolita poznański abp Zbigniew Zieliński. 

Właśnie w Kościele pw. Świętego Jana Bosko, którego błogosławiony był budowniczym i pierwszym proboszczem, znajduje się jego sarkofag, a sam kościół to Sanktuarium Błogosławionego Stanisława Streicha, miejsce kultu i miejsce pamięci o proboszczu męczenniku. Obok kościoła znajduje się muzeum, gdzie zgromadzono pamiątki po błogosławionym. Niedzielnym obchodom towarzyszyć będzie wystawa Instytutu Pamięci Narodowej „Męczennik za wiarę”. O godz. 19.00 w kościele odbędzie się też koncert Zespołu Muzyki Dawnej Collegium Artis pt. „Między ciszą a modlitwą”.

Uroczystości beatyfikacyjne odbyły się rok temu – 24 maja 2025 roku na placu przed katedrą poznańską, a przewodniczył im kard. Marcello Semeraro, legat papieski. Natomiast sam proces beatyfikacyjny ks. Stanisława Streicha rozpoczął się w 2017 roku.

Stanisław Streich urodził się 27 sierpnia 1902 roku w Bydgoszczy. Ukończył arcybiskupie seminarium duchowne w Poznaniu, a święcenia kapłańskie przyjął 6 czerwca 1925 roku. Po święceniach był kapelanem sióstr urszulanek, wikariuszem w parafii pw. Najświętszego Serca Pana Jezusa i św. Floriana w Poznaniu, prefektem w męskim seminarium nauczycielskim w Koźminie, wikariuszem w parafii pw. Bożego Ciała w Poznaniu i w poznańskiej parafii pw. św. Marcina. Ks. Streich znany był jako bardzo dobry kaznodzieja, człowiek spokojny i serdeczny, kapłan bliski ubogim, organizator życia religijnego dzieci i młodzieży. Wyróżniał się ogromną aktywnością, organizował katechezę, prowadził grupy młodzieżowe, wspierał rodziny robotnicze, odwiedzał chorych, pomagał bezrobotnym. Nie ograniczał kapłaństwa do liturgii. Reprezentował model duszpasterza społecznego, który uważał, że Kościół powinien być obecny w codziennych problemach ludzi pracy.

W 1933 roku objął parafię pw. św. Barbary w Żabikowie, gdzie podjął starania o wzniesienie w Luboniu nowego kościoła. 1 października 1935 roku została erygowana parafia pw. Świętego Jana Bosko, której ks. Streich został pierwszym proboszczem. Parafia liczyła 10 tys. wiernych. Kamień węgielny został poświęcony przez prymasa Augusta Hlonda 4 października 1936 roku. Proboszcz czuwał nad budową kościoła i organizował duszpasterstwo parafialne. Odwiedzał chorych i ubogie rodziny, nawet te wrogie Kościołowi. Organizował pomoc Caritasu, m.in. „cegiełki”, za które ubodzy mogli otrzymać w sklepie żywność. Dzięki jego pracy duszpasterskiej i życzliwości dla ludzi liczba wiernych z roku na rok wzrastała. Luboń był wtedy podpoznańską wsią, w której na przełomie XIX i XX wieku zaczął rozwijać się przemysł. Zostały tu zbudowane trzy fabryki – fabryka drożdży, krochmalu i zakłady chemiczne – i wszystkie one potrzebowały rąk do pracy. W ten sposób w krótkim czasie w Luboniu pojawiła się nowa grupa społeczna: robotnicy, którzy szybko zdominowali tę dotąd wiejską miejscowość. Po zakończeniu I wojny światowej i na podstawie rozstrzygnięć traktatu wersalskiego należące do niemieckich właścicieli fabryki zostały przejęte przez skarb państwa i przekształcone w spółki akcyjne. Podobnie było z budynkami mieszkalnymi. Ich niemieccy właściciele dostawali odszkodowanie i przeprowadzali się do Niemiec, a na ich miejsce przybywali Polacy, głównie katolicy, z różnych rejonów kraju. Miejscowość się rozrastała i coraz bardziej zatracała swój wiejski charakter.

Wraz z postępem budowy kościoła, i konsolidującej się wokół niego wspólnoty parafialnej, narastał gniew i sprzeciw wrogów tego dzieła. Pamiętajmy, że lata 30. XX wieku były okresem radykalizacji politycznej w całej Europie. W Polsce również rosły napięcia między środowiskami katolickimi, lewicą rewolucyjną, działaczami komunistycznymi. Kościół był przez część środowisk skrajnie lewicowych postrzegany jako przeciwnik ideologiczny, obrońca tradycyjnego porządku, konkurencja w walce o wpływy wśród robotników. W Wielkopolsce konflikty te były szczególnie widoczne w środowiskach przemysłowych. A ks. Streich bardzo angażował się w życie społeczne swoich parafian. Założył m.in. Katolickie Towarzystwo Robotników Polskich, które zaczęło bardzo prężnie działać i szybko stało się konkurencją dla rozwijających się w środowisku lubońskich robotników związków zawodowych o charakterze komunistycznym, gdyż na tym terenie swoje wpływy wśród robotników rozwijali także komuniści. Lubońskie środowisko robotnicze było podzielone. Większość popierała i miała zaufanie do powołanego przez ks. Streicha Towarzystwa, ale niektórzy optowali za organizacjami, także tymi opowiadającymi się za socjalizmem czy komunizmem. Działalność Katolickiego Towarzystwa Robotników Polskich to nie była wyłącznie działalność oświatowa, ale także materialna. Organizowano zasiłki w czasie bezrobocia, choroby czy w przypadku pogrzebu. Ksiądz załatwiał pracę, pomagał robotnikom i ich rodzinom. Ludzie to doceniali i wiedzieli, że w trudnych chwilach mogą liczyć na swojego proboszcza. To bardzo drażniło przeciwników Kościoła, którzy chcieli zdominować robotnicze środowisko i dlatego w Luboniu ich głównym wrogiem stał ks. Streich, który doświadczał z ich strony różnych form zastraszania: rzucano w niego kamieniami, pobito i grożono śmiercią.

27 lutego 1938 roku wydarzyła się tragedia, która odbiła się echem w całej Polsce. Podczas Mszy św. dla dzieci w kościele Świętego Jana Bosko w Luboniu do świątyni wszedł Wawrzyniec Nowak. Był związany ze środowiskami radykalnie antyreligijnymi i komunistycznymi. W chwili gdy ks. Streich wychodził na ambonę, napastnik oddał kilka strzałów. Kapłan zginął na oczach dzieci i wiernych. Morderstwo wywołało ogromny szok społeczny, ponieważ dokonano go w kościele, podczas liturgii, wobec dzieci, z motywacji ideologicznej.

Pogrzeb zgromadził tysiące ludzi i stał się wielką manifestacją religijną oraz patriotyczną. Śmierć ks. Streicha zaczęto niemal od razu interpretować jako męczeństwo za wiarę.

W pamięci społecznej ks. Streich zapisał się jako kapłan oddany ludziom pracy, obrońca wiary, świadek Chrystusa, ofiara nienawiści ideologicznej. Mimo traumy, jaką przyniosła II wojna światowa, i czasów PRL-u mieszkańcy Lubonia przechowali pamięć o swoim proboszczu. Przez całe dziesięciolecia władze komunistyczne nie pozwoliły, aby przypominać o wydarzeniach, do jakich doszło w kościele w Luboniu, a mimo to pamięć o ks. Stanisławie Streichu przetrwała.

Rok temu, dzień po uroczystościach beatyfikacyjnych, papież Leon XIV powiedział: „Wczoraj, w Poznaniu, w Polsce został beatyfikowany Stanisław Kostka Streich, kapłan diecezjalny, zamordowany z nienawiści do wiary w 1938 roku, ponieważ jego działalność na rzecz ubogich i robotników irytowała zwolenników ideologii komunistycznej. Niech jego przykład będzie zachętą zwłaszcza dla kapłanów, aby ofiarnie poświęcali się Ewangelii i braciom”.

Tagi: